wtorek, 13 grudnia 2016

Tuszowałem short Łanuszewskiego i Misztala ("Warchlaki" #2)



Art by Barbara Okrasa
W tym roku udało mi się maczać palce w jeszcze jednym komiksie, acz już jedynie jako inker. Wspominałem nieraz tutaj o codziennych, autobiograficznych paskach komiksowych Michała Misztala, czyli Donikąd. Paski owe mają fanów w rozmaitych miejscach, a jednym z takich sympatyków jest Jerzy Łanuszewski, szef młodego zina o tytule Warchlaki. Jerzy chciał, by Michał machnął jakiś komiksik do nowego numeru zina i nawet sam napisał dlań scenariusz - zamysł był taki, że Michał rysuje swoje standardowe paski ze sobą w roli głównej, ale z akcją toczącą się za dwadzieścia lat. W dodatku klimat tych pasków miał być zgoła inny, niż tych "współczesnych" - postapokaliptyczny. Jak wymyślili, tak zrobili, ale Michał zaproponował dodatkowo mnie jako inkera. Nastąpiła więc kolaboracja: Jerzy - scenariusz, Michał - ołówek, ja - tusz. Całość liczy cztery plansze, na każdej po dwa paski, a tytuł to po prostu Donikąd 2036. Rzecz właśnie ukazała się drukiem we wspomnianym drugim numerze Warchlaków.

Nie wiem jak pracuje profesjonalny inker. Czy trzyma się wiernie tego, co narysowano wcześniej w ołówku, czy też dodaje coś od siebie, a może nawet dokonuje drobnych korekt? Ja już wiem, że jestem tym drugim typem - dotąd tuszowałem tylko siebie i nie potrafię pozostawić gotowej pracy bez własnych wtrętów, zbyt jestem przyzwyczajony do swobody :) Tak czy owak, bawiłem się dobrze i jestem wdzięczny chłopakom za okazję do zrobienia czegoś nowego.

Donikąd 2036 to nie jest zasadniczo mój komiks, więc oczywiście na bloga go w całości nie wrzucę. Poniżej tylko fragmenty, no i okładka całego numeru (świetna zresztą).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz