poniedziałek, 27 lutego 2017

Kaszleesi, matka smogów



Mamy środek sezonu grzewczego i chwilami poziom smogu przyjmuje naprawdę przegięte wartości. Stworzyłem więc taki oto suchar, a zarazem coś na kształt fanartu Daenerys z Pieśni lodu i ognia Martina (tudzież z serialu Gra o tron). Wyszło dość sympatycznie.


Batman na bylejako x 2



Dwa rysowane na szybko fanarty z Batmanem. Poszedłem na żywioł, zwłaszcza na pierwszym rysunku to widać. Ale rysowało się fajnie. Muszę lepiej ogarnąć architekturę Gotham następnym razem, przyda się też do innych rzeczy.



Zazdrosne droidy



Jednoplanszowy komiks, który podesłałem na konkurs graficzny Bastionu Polskich Fanów Star Wars. Wymogiem konkursu było, by na pracy w jakiejś formie pojawiał się droid. Na podium się nie zmieściłem, dostałem wyróżnienie. Dobre i to!


wtorek, 13 grudnia 2016

Tuszowałem short Łanuszewskiego i Misztala ("Warchlaki" #2)



Art by Barbara Okrasa
W tym roku udało mi się maczać palce w jeszcze jednym komiksie, acz już jedynie jako inker. Wspominałem nieraz tutaj o codziennych, autobiograficznych paskach komiksowych Michała Misztala, czyli Donikąd. Paski owe mają fanów w rozmaitych miejscach, a jednym z takich sympatyków jest Jerzy Łanuszewski, szef młodego zina o tytule Warchlaki. Jerzy chciał, by Michał machnął jakiś komiksik do nowego numeru zina i nawet sam napisał dlań scenariusz - zamysł był taki, że Michał rysuje swoje standardowe paski ze sobą w roli głównej, ale z akcją toczącą się za dwadzieścia lat. W dodatku klimat tych pasków miał być zgoła inny, niż tych "współczesnych" - postapokaliptyczny. Jak wymyślili, tak zrobili, ale Michał zaproponował dodatkowo mnie jako inkera. Nastąpiła więc kolaboracja: Jerzy - scenariusz, Michał - ołówek, ja - tusz. Całość liczy cztery plansze, na każdej po dwa paski, a tytuł to po prostu Donikąd 2036. Rzecz właśnie ukazała się drukiem we wspomnianym drugim numerze Warchlaków.

Nie wiem jak pracuje profesjonalny inker. Czy trzyma się wiernie tego, co narysowano wcześniej w ołówku, czy też dodaje coś od siebie, a może nawet dokonuje drobnych korekt? Ja już wiem, że jestem tym drugim typem - dotąd tuszowałem tylko siebie i nie potrafię pozostawić gotowej pracy bez własnych wtrętów, zbyt jestem przyzwyczajony do swobody :) Tak czy owak, bawiłem się dobrze i jestem wdzięczny chłopakom za okazję do zrobienia czegoś nowego.

Donikąd 2036 to nie jest zasadniczo mój komiks, więc oczywiście na bloga go w całości nie wrzucę. Poniżej tylko fragmenty, no i okładka całego numeru (świetna zresztą).



poniedziałek, 12 grudnia 2016

Premiera "Wynalazcy" na blogu



Od premiery szóstego numeru Mydła minęło już trochę czasu, więc chyba pora, bym w końcu wrzucił na bloga komiks, który narysowałem do tego zina. Rzecz nazywa się Wynalazca i składa się z siedmiu plansz niezbyt wysokich lotów :) Klimatycznie jest to humor obyczajowy zmiksowany z lekkim sci-fi: pan Tobiasz, tytułowy wynalazca, buduje kobietę-robota, by osłodzić sobie niepowodzenia w życiu osobistym. Oczywiście nie wszystko przebiega zgodnie z jego planem... Pierwotnie miałem narysować zupełni inną historię, ponurą i ciężką, ale miałem obawy, że redakcja Mydła mi jej nie przyjmie, jak to było z Odcieniami szarości rok temu. Wymyśliłem więc coś lekkiego dla odmiany i short został przyjęty, poszedł drukiem. Ja zaś chciałbym teraz zrealizować tę pierwotną historię, tę mroczną :)


Wynalazcę znajdziecie na blogu tutaj, a w lepszej wersji (format .cbz) możecie ściągnąć go stąd. Z kolei nowy numer Mydła można zamówić sobie pod tym adresem.

czwartek, 22 września 2016

Karaluch



Michałowi, wielbicielowi karaluchów, zachciało się strzelić sobie dziarę z wiadomym motywem. Oto jego zamówienie, acz zapewne i tak spietra i żadnego tatuażu nie zrobi. Ale niech ma.